20151129_150555

O ambicji

Nigdy nie uważałam się za osobę przesadnie ambitną. Nie osiadałam na laurach, ale zwykle dążyłam do osiągnięcia wewnętrznej satysfakcji i taka mi wystarczała. Nie miałam i nie mam potrzeby powszechnego uznania mojej pozycji, osiągnięć, zawodowych sukcesów. Moja sytuacja zawodowa jest obecnie bardzo komfortowa, nie mam tu na myśli niestety aspektów finansowych, ale pod każdym innym względem jestem z niej zadowolona. Moje serce czuje jednak, że, prawdziwa satysfakcja jest gdzie indziej.

Nie zgadzam się z dyskursem, który obowiązuje w mediach, nie czułam, że na macierzyńskim się marnowałam, że mózg mi się lasował, że zdziczałam. Nie czułam się poza prawdziwym życiem, nie czułam się gorsza ani głupsza. I na odwrót. Teraz pracując też nie mam większych rozterek, nie wyję z tęsknoty za dzieckiem, bo po pracy poświęcam córce niemal każdą wolną chwilę. Ale doświadczenie „siedzenia w domu z dzieckiem” i „siedzenia w pracy bez dziecka” dało mi wiedzę o sobie i swoich potrzebach, która zdeterminuje najprawdopodobniej najbliższe lata i moją zawodową „karierę”. Nie będą to zmiany gwałtowne i nie nastąpi to prędko, ale w tej kwestii będzie się zmieniać, a ja postaram się publikować czasem wieści z frontu.

Pierwszym krokiem, który zrobiłam jest ukończenie kursu na doradcę noszenia w chustach i nosidłach miękkich ClauWi. It’s offcial, więc stay calm and call a babywearing instructor! Nie znaczy to, że teraz będę żyć z motania, i płacić za wszystko chustami! Jest raczej początek gromadzenia kompetencji, które CHCĘ posiadać, które dadzą mi podstawy (nominalne i wewnętrzne) do tego, by dalej kierować swoją drogą. Najważniejsze jest dla mnie, by mieć wystarczająco dużo czasu dla dziecka i to jest mój priorytet. Czas spędzony razem jest dla mnie najważniejszy i żaden projekt nigdy nie będzie będzie dla mnie bardziej istotny. Chcę być z ludźmi, którzy myślą jak ja. Chcę dzielić się wiedzą, która pomogła mi być lepszym rodzicem i lepszym człowiekiem, chcę nad tym dalej pracować. Chcę wiedzieć więcej, rozwijać się zawodowo, wewnętrznie i w relacjach z moją rodziną. Chcę tworzyć społeczność, łączyć ludzi o podobnych poglądach, by dawali sobie wsparcie. Chcę pracować ze słowem, ale nie tylko. Choć to wszystko brzmi dość ogólnie, jestem z siebie dumna, że dziś potrafię to zwerbalizować i snuć plany na przyszłość. A widzę ją w świetlanych barwach!

Related Articles

2 Comments

  • Gosia Styczeń 04, 2016 12.20 pm

    Super, gratulacje 🙂 Zazdroszczę trochę tej pasji do noszenia w chuście. Może przy kolejnym nam się uda?

    Reply 
    • kejt Styczeń 04, 2016 02.28 pm

      Gosiu, a ja Ci gratuluję Dzielnicy Rodzica!

      Reply 

Leave a Comment

Archiwum KejtPisze.pl

Nie kradnij!

Oświadczam, że wszystkie teksty i zdjęcia na blogu są moją własnością. Materiały, które nie są mojego autorstwa podpisuję źródłem. Proszę o niekopiowanie i niewykorzystywanie ich bez mojej zgody.