Jak zacząć BLW

Ponieważ moje dziecko należy do tych jedzących i ponieważ wszem i wobec wychwalam BLW, to wiele osób pyta mnie jak zacząć, co podać na początek i co począć, jeśli dziecko nie siedzi. A dziecko w wieku 6 miesięcy zwykle nie siedzi- umówmy się.

Ukończenie 6 miesięcy to ta magiczna granica, kiedy zaleca się rozszerzanie diety, ale wiedzieć należy, że nie jest to obowiązkiem i nikt nie wsadza rodziców do więzienia za nierozszerzenie diety w tym czasie. Z tego, co się orientuję, opieka społeczna również nie stuka do drzwi w pierwszym dniu siódmego miesiąca życia dziecka z pytaniem, czy ten malec oby spożywa już Danonki. Znam dzieci, które miały dietę rozszerzaną później i żyją. Znam natomiast takie, które miały dietę rozszerzaną wcześniej i mają z tego powodu szereg dolegliwości. Ale my dzisiaj nie o tym.

Prawdziwym wyznacznikiem tego, czy dziecko powinno już zacząć spożywać pokarmy stałe jest jego gotowość. Gotowość z jednej strony, jakby to nazwać- pod względem kompetencji spożywczych oraz gotowość pod względem fizycznym. Czyli jednym słowem: gdy dziecko już wie, że chce zjeść to warzywo i potrafi to zrobić, gdy ono znajdzie się w zasięgu jego ręki.

Czyli- nie tylko wtedy, gdy patrzy łakomym wzrokiem, ale także wtedy, gdy siedząc na twoich kolanach potrafi ci wpakować łapę do talerza i wsadzić sobie, to co złapie do buźki oraz wykonać tam jakąś pracę mieląco-ssąco-memłającą. Połykanie nie jest obowiązkiem. U mojego dziecka nastąpiło to nieznacznie przed ukończeniem 6 miesiąca życia. I Hanka wcale nie rozpoczęła swojej spożywczej kariery od BLW, pojadła co nieco miksowanej dyni, a BLW zaczęła z rozmachem, gdy usiadła w kultowym krzesełku Antilop pewnej znanej szwedzkiej marki meblowej.

20150428_152601

Zatem:

1. BLW możesz zacząć wtedy kiedy chcesz i niezależnie od tego, jaki model żywienia prowadzony był do tej pory.

2. BLW możesz zacząć również wtedy, kiedy twoje dziecko nie siada samodzielnie. Sadzasz je wtedy tyłem do siebie na kolanach podpierając jego plecy- w ten sposób zasiadacie do stołu, do wspólnych posiłków.

3. Najlepsze na pierwsze posiłki są uparowane warzywa dla smaku podane na przykład z masłem lub oliwą smakową. Ja podałam Hance gryczane naleśniki z domowymi powidłami śliwkowymi. (naleśniki zrobiłam z niepalonej kaszy gryczanej).

4. Wybierz jeden posiłek, który będziecie spożywać całą rodziną razem z dzieckiem ( u nas było to śniadanie, po miesiącu doszedł obiad). I zadbaj, by w tym posiłku znalazło się coś, co nadaje się dla dziecka. Kieruj się zdrowym rozsądkiem. Nie podaje się racze dziecku od razu schabowego czy lasagne. Niech zacznie od warzyw, makaronu, ugotowanego ziemniaka, pieczonego mięsa.

5. Z czasem włączaj dziecko w kolejne posiłki sukcesywnie zwiększając listę produktów, które spożywa. Tabelki tu nie obowiązują, kieruj się intuicją i zdrowym rozsądkiem, dziecko uczy się rodzinnego stylu jedzenia i nawyków żywieniowych.  Znam dzieci, które w wieku 7 miesięcy jadły spaghetti po bolońsku, ale tez takie, które do roku jadały wyłącznie pieczone i gotowane mięso, parowane warzywa i produkty bezglutenowe. Ale tak jadały całe rodziny, więc to jest ok.

wyr

6. Nie oceniaj, nie komentuj, nie zmuszaj, Dawaj dobry przykład: zjadaj wszystko z apetytem i dobrym humorem- dziecko uczy się przez obserwację.

7. Daj dziecku do dyspozycji sztućce.

8. Mleko niezależnie, czy z piersi czy z butelki podawaj nie „koniecznie przed” albo „dopiero po” posiłku stałym, tylko na żądanie. Istotą BLW jest samodzielne kształtowanie przez dziecko proporcji mleko-produkty stałe.

9. Nie zamartwiaj się, jeśli dziecko nic nie zjada, tylko „bawi się” jedzeniem i nie bierz tego do siebie. Ono nie robi tego złośliwie- takie ma potrzeby, chce badać pokarmy w ten sposób, pozwól mu na to. Nie pozwól, by przy posiłkach pojawił się szantaż emocjonalny, by dziecko jadło, by cię zadowolić i czuło presję („mama tyle stała przy grach, a ty nic nie zjadłeś, mama będzie płakać”)

10. Nie rezygnuj z podawania produktów, których dziecko „nie lubi”, zajawki smakowe zmieniają się jak w kalejdoskopie, doświadczyłam tego wielokrotnie.

20150424_075503

To tak w skrócie. A teraz kilka rad dodatkowych: idź na kurs pierwszej pomocy i dokładnie dowiedz się, co zrobić gdy dziecko się zakrztusi i zacznie się dusić. To się raczej nie zdarzy,  ale będziesz czuć się bezpieczniej. Zaopatrz się w nieprzemakalny fartuch z rękawami i coś do zabezpieczenia podłogi, aby szybko sprzątnąć i uniknąć frustracji. Ja używałam przez jakieś 2 miesiące kawałków pociętej folii malarskiej, nawet odwiedzaliśmy z nią restauracje. Znajoma pocięła stare prześcieradło i podkładała pod Antilopę, a potem strzepywała kawałki jedzenia do wanny, a szmata lądowała w praniu- ona była bardziej eko. Wierz mi, z czasem sprzątania będzie coraz mniej. Staraj się, by jedzenie było smaczne- kto by chciał jeść wygotowane ze smaku warzywa i suchą kaszę? Odpuść sobie produkty eko- odwiedzaj sklepy ze zdrową żywnością, ale kupuj tam to, czego potrzebujesz, a nie wszystko. Zbankrutujesz, a nikt od tego nie staje się zdrowszy. Nie dosładzaj i nie dosalaj posiłków dla dziecka tak długo, jak ci się uda. Zamiłowanie do „czystych” smaków można wypracować tylko raz.

Nie stresuj się, nie narzucaj restrykcji, metoda BLW teraz tak szumnie się nazywa, a kiedyś po prostu takie były zalecenia. Spionizowane dziecko powinno zacząć spożywać posiłki samodzielnie i stopniowo przechodzić na „dorosłą” dietę. A, no i jeśli babcia bardzo chce, niech nakarmi wnuka czasem łyżeczką- nic mu się nie stanie 🙂

Efekty BLW w przypadku mojego dziecka obejrzeć możecie na tym filmie:

 

 

 

Related Articles

1 Comment

  • Ania, BLW papu Wrzesień 27, 2017 03.57 pm

    U mojego malucha również zaczęłyśmy chwilę przed ukończeniem 6 miesięcy. Widać było gotowość do spróbowania czegoś innego niż mleko. Dziecię jeszcze nie siedziało całkiem samo stabilnie, ale spokojnie siedziało oparte plecami o mnie. Początki to oczywiście były różnej maści eksperymenty 😀 Tylko częściowo coś trafiało do buzi, ale i tak byłam zadowolona, że dziecina interesuje się jedzeniem i że tak całkiem fajnie (minus bałagan) to idzie. Moim zdaniem najlepiej zacząć wtedy, kiedy sami uważamy że jest odpowiedni moment – najlepiej kierować się intuicją i obserwować dziecko. Każde dziecko jest inne i nie zawsze da się każde wstawić w te same ramy. Nie zapomnę, gdy byłam u pediatry z dzieciną, gdy miała około 4 miesiące. Pani doktor była niemalże w szoku, że dziecko jeszcze nie je innych rzeczy niż mleko (mm) i kazała natychmiast zacząć podawać zupki i przeciery z warzyw… Na szczęście jej nie posłuchałam, mimo zapewnień pani doktor, że stałe pokarmy wyeliminują kolki. A ja bałam się właśnie że jak podam stały pokarm to dopiero te małe jelitka nie wyrobią. Jak potem dogrzebałam się fachowej wiedzy okazało się, że intuicja dobrze mi podpowiadała i że dopiero około 6 miesiąca najlepiej rozszerzać dietę, ze względu na niedostatecznie rozwinięty układ trawienny. Także ręce opadają na wiedzę lekarzy… 🙁

    Reply 

Leave a Comment

Archiwum KejtPisze.pl

Nie kradnij!

Oświadczam, że wszystkie teksty i zdjęcia na blogu są moją własnością. Materiały, które nie są mojego autorstwa podpisuję źródłem. Proszę o niekopiowanie i niewykorzystywanie ich bez mojej zgody.